sobota, 2 marca 2013

Rozdział 1

Hej, nazywan się Loreen i mam 18 lat. Najbardziej w świecie kocham One Direction i moje przyjaciółki. Jade, Megan, Victorię i Vanessę. Są dla mnie jak siostry. Znam je od przedszkola. Wszyskie mieszkamy w Polsce , w Warszawie. Każda z nas ma jakiś ukryty talent. Jade  umie chodzić na rękach, Megan potrawi bardzo wysoko skakać, Vicky potrafi codziennie chodzić do tego samego sklepu i za każdym razem coś sobie kupować, Van strasznie szybko biega i umie dotknąć nosa językiem. A ja za to, umiem zrobić salto i tańczę BeakDnce.
Moim największym marzeniem jest stać się sławną piosenkarką. Miałabym wtedy większą szansę na spotkanie mojego ideału, Niall'a Horan'a. ''zakochałam'' się w nim już 2 lata temu. Na początku myślałam że to tylko zauroczenie, ale jednak nie. Nadal mi nie przeszło. Tak samo mają moje przyjaciółki. Jade jest na zabój zakochana w Lou, Megan w Liamie, Vicky w Harry'm a Van w Zaynie. Niedawno Megan zawołała nas żebyśmy razem z nią obejżały teledysk One Way Or Another. Spokojnie patrzę w monitor ,aż tu nagle pojawił się Zayn. I zgadnijcie co? Tak, Vanessa zaczęła się wydzierać coś w stylu "Jaki Sexi" albo "OMG". Strasznie się z niej śmiałam. Postanowiłam znowu zerknąć na monitor komputera, bo wiedziałam że zaraz śpiewa Nialler. To co tam ujżałam, zbiło mnie z nóg.
-Niall pod prysznicem!- cieszyłam się jak głupia.
A potem już nic nie wiem. Jedyne co pamiętam to to, że zemdlałam :D.
-Megan zawiozła Cię do szpitala. -powiedziała Vicky, siedząca koło mnie wraz z dziewczynami.
-A co się stało? - zapytałam.
-To ty nie pamiętasz?- zapytała zdziwiona Jade.
-No.....nie.
W tym momencie Megan zaczęła się śmiać , ale po chwili powiedziała:
-Niall pod prysznicem! Mówi Ci to coś?
-Hahahahahahaha już pamiętam!- wybuchnęłam śmiechem.
-Kiedy mnie wypisują?
-Za pół godziny.-odpowiedziały dziewczyny chórem.
-To dobrze.- uśmiechnęłam się.
- Co chcecie dzisiaj robić? Jest dopiero 12:20. -zapytałam.
-Ja bym poszła do sklepu.-oznajmiła nasza kochana "galerianka".
-Ja chętnie wybrałabym się  na boisko, pograć w kosza.-powiedziała Jade.
-Ja chętnie poszłabym pobiegać do parku. A ty Vanessa, co chces robić?- zapytała Meg.
-Van? Odezwij się! - Śmiała się Jade.
-Co ty tam robisz na tym telefonie?
-Pewnie znowu ślini się do zdjęć Zayna. - powiedzaiła Victoria.
-Wcale nie! -krzyknęła Van, odkładając telefon na szpitalny stolik. Na jej tapecie widniał Zayn. A kto inny?
Nieoczekiwanie do sali wszedł doktor Peter-Witaj Loreen, jak się czujesz? wszystko dobrze? Kiedy się obudziłaś?-zadał kilka pytań.
-Czuje się dobrze nic mi nie jest, a obudziłam się około 30 minut temu :).
-Dobrze Loreen. Możesz już powoli iść się przebierać, bo za chwilę dostaniesz wypis.
- Tak jest! - powiedziałam podnosząc się z łóżka szpitalnego.
-Będziemy czekać w holu- powiedziała -Jade.
-Pośpieszę sie - powiedziałam.
Doktor Peter, wyszedł z mojej sali a ja ubrałam się w czarne rurki, białą bokserkę i pomarańczowe Conversy. Było lato. 30 stopni na +.
-Strasznie gorąco- krzyknęła Megan.,
-No ba ! - powiedziałam.
Wróciłyśmy do naszego domu. Mieszkałyśmy razem od 2 miesięcy.
-Wiecie co? jest za gorąco na grę w kosza czy bieganie. Chodźmy lepiej do Galerii.-powiedziała Vanessa, na co Vicky szeroko się uśmiechnęła.
-Ja chętnie -powiedziałam.
po 10 minutach wyszłyśmy z domu. Każda wzięłą se sobą pieniądzie i butelki zimnej wody.
-Która godzina?-zapytała Jade.
-13:30 -powiedziała Meg.
-Wcześnie.
-Nom  :)
-Patrzcie sklep!- krzyknęłąm i pobiegłam w stronę czerwonego budynku.
-O tak! w końcu!- Krzyknęła Megan i pobiegła za mną.
po chwili cała nasza piątka znalazła się w kolejce.
Megan kupiła sobie pepsi, i śmietanowego Big Milka. Ja, Jade i Vanessa kupiłyśmy czerwone Frugo i Czekoladowe lody w gałkach. A Victoria kupiła tylko wodę.
Obkupione wyszłyśmy z Kawiarni i ruszyłyśmy w stronę galerii.
wbiegłyśmy do niej i na początku ruszyłyśmy do House'a, mojego ulubionego sklepu.
Kupiłam sobie tam śliczny beżowy sweterek i zwiewną sukienkę w kwiatki.
Megan kupiła sobie niebieski strój kąpielowy. A Jade zieloną bluzę.
Następnie pognałyśmy do H&M. Przez Victorię, byłyśmy tam 2 godziny, bo ona oczywiście musiała przekopać cały sklep. Ale opłacało nam się to, ponieważ w nagrodę za cierpliwość, dostałyśmy od niej Baseball'ówki. Każda z nas odrazy założyła swoją na głowę. ja miałam niebieską, Megan różową , Van zieloną , Jade fioletową a Victoria kupiła sobie Czerwoną.
Była godzina 16.
-Chodźcie do KFC.
-Dobry pomysł. Zgłodniałam -Jęknęła Obładowana zakupami Vanessa.
Ruszyłyśmy do KFC. Każda zamówiła coś na wynos i wyszłyśmy z Galerii. Do domu dotarłyśmy około 17.
-jest dopiero 17! -zdziwiłam się.
-Już wiem co zrobimy-olśniło Vicky.
-Co? -zapytałam ciekawa odpowiedzi.
-Nagrajmy cover piosenki 1D!
-Świetny pomysł. Chodźcie do studia
Tak, mamy w domu studio, pewnie większość z was się zdziwiła.Mieszkamy w dużym białym domu,  z basenem na tyłach. To taka mini willa :).
Weszłyśmy do studia nagraniowego.
- Co nagrywamy ?-zapytałam
- Nobody Compares?-powiedziała Vicky.
-Zgoda- powiedziała Megan, po czym reszta dziewczyn przytaknęła na znak że się zgadzają.
Podzieliłyśmy się wcześniej wydrukowanym tekstem. Śpiewać zaczęłam ja.

                                          You’re so pretty when you cry, when you cry
                                               Wasn’t ready to hear you say goodbye
                                          Now you’re tearing me apart, tearing me apart
                                                            You’re tearing me apart.

Potem śpiewała reszta dziewczyn.

You’re so London your own style, your own style
And together we’re so good
So girl why are you tearing me apart, tearing me apart
You’re tearing me apart.
 
Did I do something stupid, yeah girl if I blew it
Just tell me what I did, let’s work through it
There’s gotta be some way to get you to want me like before............................
 
...............Nobody compares to you
 
Skończyła Megan.
Odsłuchałyśmy nasz cover.
-Wyszło zarąbiście, laski! - powiedziałam, zachwycona swoją pracą.  
-Też tak uważam - zgodziała się ze mną Victoria. 
 
Zmęczone udałyśmy się do kuchni żeby coś przekąsić.
-Zrobię gofry ! -powiedziała Jade.  
-Ja pójdę poszukać jakiegoś filmu powiedziałam i udałam się do salonu. Otworzyłam szafkę z filmami i wybrałam komedię. Nazywała się ''TED".
Kiedy wróciłam do kuchni, na stole leżały już gofry z bitą śmietaną truskawkami i nutellą.
-Pyszka! - krzyknęłam i zaczęłam pałaszować deserową kolację.
 
Po zjedzonym posiłku każda z nas postanowiła się umyć. Mieliśmy 3 Łazienki więc zajęło nam to 15 minut.   
Była 20. Na dworze jeszcze jasno. wygodnie rozłożyłyśmy się na sofie w salonie a Vanessa włączyła "TED'A".
Film trwał prawie 2 godziny.
O 22 rozeszłyśmy się do swoich pokoi.
Wzięłam laptopa i weszłam na Twittera. Postanowiłam sprawdzić czy Niall albo reszta, nie napisała czegoś, co by mnie ciekawiło. Jednak znalazłam coś. Niall napisał że bardzo kocha swoje fanki. Łza spłynęła mi po policzku, bo wiedziałam że te słowa, były kierowanie między innymi do mnie.
 
******************************************************
No więc pojawił się 1 Rozdział :). Proszę o komentarze, chcę wiedzieć co o nim sądzicie?
czekam na szczere opinie z waszej strony.
******************************************************   
Prawa Autorskie : zastrzeżone

 


 

 
 

1 komentarz: