Obudziłam się rano następnego dnia i obróciłam się na bok.
Leżałam sobie tak bez ruchu patrząc się na bezchmurne niebo. Po chwili jednak usłyszałam ciche pukanie do drzwi.
-Otwarte. -powiedziałam.
-Cześć kochana. -odpowiedziała mi Victoria wchodząc do mojego pokoju z tacą pełną kanapek.
-Ooo. Witaj Vicky. Jak się masz?
-Wszystko jest ok, ale nie mogę spać więc przyszłam do Ciebie.
-Fajnie! -odpowiedziałam jej z szerokim uśmiechem. -Która godzina?- dodałam po chwili.
-Zdaje się że 8.
-A dla kogo te kanapki? -zapytałam z głupim uśmieszkiem.
-Aaa kanapki! No tak, zapomniałam o nich. Są dla Ciebie.
-Hah, dziękuję Ci bardzo. Jesteś kochana. -powiedziałam, a uśmiech nie schodził mi z twarzy.
Wraz z moją kochaną "siostrą" zjadłam spokojnie posiłek. Pogadałyśmy przez kilka minut, lecz przerwała nam to Megan, wchodząc do mojego pokoju.
-Hej - powiedziała przyciszając głos
-Cześć- powiedziała Vicky równocześnie ze mną.
-Co robicie? Nie przeszkadzam?
-A gadamy tak sobie. O tym i o tamtym. - odpowiedziała jej Vicky na co ja jedynie przytaknęłam.
-Wejdź- poprosiłam Megan.
-Chętnie.- odparła blondynka zamykając drzwi.
-A Jade i Vanessa śpią? -zapytałam
-Nie. Są w salonie i słuchają muzy.- odpowiedziała nam Meg.
-Chodżcie do nich- powiedziałam
-Okej- zgodziły się dziewczęta.
Zeszłyśmy na dół w trójkę, w świetnych humorach. Na dole w salonie zastałyśmy Jade i Van , śpiewające razem " C'mon C'mon " przed telewizorem w którym leciały poranne wiadomości.
Zerknęłam w TV. Nic ciekawego. Postanowiłam przełączyć na 4fun.TV. Wtem w moich uszach rozbrzmiały słowa " And let me kiss you " Wyśpiewane przez Harrego.
-O mój boże - powiedziała Vicky
-Na,na,na,na,na,na,na,na , Na,na,na,na,na,na,na,na - zaczęła po cichu śpiewać "razem z chłopcami" Jade.
-Kooocham tą piosenkę - powiedziała, nie spuszczając wzroku z telewizora.
-Ja tak samo -odpowiedziałam jej patrząc na Vanessę, która tylko spojżała na mnie pytająco.
Kiedy moja ulubiona piosenka się skończyła, poszłam do mojego pokoju i otworzyłam szafę. Wyjęłam z niej jasne jeansy, zielone Vansy i czarny T-shirt z zelonym napisem
" I Love Niall " , który dostałam od Jade wczoraj na urodziny.
Poszłam do łazienki aby się umyć. Po 15 minutach, wyszłam stamtąd naszykowana i ubrana.
-Woow! -powiedziała Vicky przechodząc obok mnie, a ja zaczęłam się śmiać.
-Skąd masz takie zacne ciuszki?
-Od Jade.
-Ja też chcę!
-Zapytaj ją gdzie kupiła.
-Genialny pomysł krzyknęła do mnie i pobiegłła na dół do Jade.
Szczęśliwa, poszłam jeszcze do mojego pokoju i złapałam komórkę, portwel i zieloną torebkę z kokardką.
-Heej laski, gdzie dzisiaj się wybieramy? - zapytałam kiedy zeszłam na dół do kuchni.
-Niewiem. Możemy iść do parku na spacer. -Powiedziała Megan
No tak, nasza Meg, zawsze proponuje park. W końcu jest taka spokojna i cicha jak jej ulubieniec Liam. :)
-Dobrze zgodziłyśmy się i po 30 minutach, doszłyśmy do parku.
Szłyśmy sobie wydepdanymi ścieżkami. Robiło się już póżno.
-Nie lubię takich widoków. Wtedy czuję się taka samotna......- mówiła Vanessa wskazując palcem na jakąś całującą się parkę. - Co ja bym dała żeby być z Zaynem..... -ciągnęła dalej.
-Ja też nie nawidzę takich widoków. Czuję się wtedy tak samo jak Van. -odpowiedziałam jej oznajmująco.
-Ja też, ale proszę nie rozmawiajmy teraz o tym, że każda z nas nie ma chłopaka, lepiej pomówmy o czym innym. -poprosiła nas Megan
-Wracajmy już powoli. Dochodzi 18 powiedziałam do dziewczyn.
-Jasne, chodźmy -powiedziała Jade, na co odwróciła się na pięcie i zmierzała w stronę domu.
Po kilkuminutowej wędrówce, dotarłyśmy do domu.
-No więc jesteśmy -powiedziałam.
-Serio? Bo jakoś nie zauważyłam. -zadrwiła sobie ze mnie Vicky
-Ha ha, bardzo śmieszne - odpowiedziałam i wytknęłam jej język.
Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie szybko śniadanie. Zjadłam je przed TV oglądając jakieś nudne wiadomości.
-Narka laski, idę spać- powiedziałam wychodząc z łazienki ubrana w moją ulubioną piżamkę.
-przecież jest dopiero 19:30- odkrzyknęła mi Megan z kuchni.
-Wiem, ale jestem strasznie zmęczona. -powiedziałam i zamknęłam drzwi od mojego pokoju.
*************************************************************
No więc jest 3 rozdział. Jak dla mnie to jest bezsęsowny i nudny. a Wy co sądzicie?
PRZECZYTAŁEŚ = SKOMENTUJ
Zastrzegam prawa autorskie :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz